Rok ciężkiej pracy i sukcesów – mój pływacki triumf - Witek Musiał
Witold Musiał podsumowuje rok sukcesów – 44 km w 24h, challenge Puck-Chałupy x4 i nagroda Baltic Challenge Extreme. 365 dni konsekwencji!
witold musial
Rok ciężkiej pracy i sukcesów – mój pływacki triumf - Witold Musiał
Wczorajszy dzień 05/10/2024 był dla mnie wyjątkowy i pełen emocji. Minął rok od momentu, gdy otrzymałem statuetkę za przepłynięcie 18 km z Gdyni na Hel, co było ogromnym wyróżnieniem. Wczoraj znów zostałem zaproszony na galę Bałtyckich Oskarów w Warszawie, a tegoroczna uroczystość była jeszcze bardziej wyjątkowa.
Miniony rok przyniósł mi wiele sukcesów. Wziąłem udział w kilku prestiżowych zawodach, zdobywając dwa trzecie miejsca w Otyliadach (w Chrzanowie w listopadzie 2023 roku oraz w Miechowie w marcu 2024). Największą dumą napawa mnie jednak moje pierwsze miejsce w 24-godzinnym wyścigu w Kazimierzy Wielkiej, gdzie przepłynąłem aż 44 km i 100 m.
Jednak prawdziwą wisienką na torcie był mój wyjątkowy challenge na wodach otwartych – Puck-Chałupy razy 4, co w linii prostej wyniosło aż 28 km. Ten wynik okazał się najlepszym osiągnięciem pod względem dystansu przepłyniętego w ramach Baltic Challenge Extreme w tym roku, co zaowocowało wyróżnieniem od organizatorów. W zeszłym roku byłem jednym z wielu uczestników, ale w tym roku stałem się najlepszym!
Rok ciężkiej pracy przyniósł efekty. To nie trzy dni wysiłku przynoszą sukcesy, ale 365 dni konsekwentnych treningów i zaangażowania. Chciałbym podziękować moim podopiecznym, którzy trenują ze mną zarówno na basenie, jak i na wodach otwartych, za wszystkie piękne opinie na stronie Total Immersion Polska.
Ogromne podziękowania kieruję również do mojego wspólnika i asystenta pływackiego, Mariusza Smenżyka, za współtworzenie naszej grupy oraz za wkład w rozwój naszego projektu Swim Buddy – pływackiego Garmina. Zainteresowanych odsyłam do Swim Buddy, który wspiera pływaków w ich codziennych treningach.
Podziękowania należą się również Mikołajowi Wincełowiczowi ze Swim-Sport za wspólne treningi, a także Annie, Oli i Magdzie Musiał za cierpliwość i wyrozumiałość, że tak często brakuje mnie w domu.
Ten rok był pełen wyzwań i nagród, ale to dopiero początek!